fazt.eu

Autor: AS

Do cholery czy ja jestem wierząca?

2020-01-14 09:37:28👁 63 (0.83 dziennie)

Do cholery czy ja jestem wierząca?

Krótkie pytanie, bo mam dylemat.
Jeśli nie jestem ochrzczona, ani co za tym idzie, nie byłam u komunii ani bierzmowana, a moje jedyne wizyty w kościele to po to, by zwiedzać, odbębnić czyjś ślub, a swego czasu rodzina nie wyobrażała sobie Wielkanocy bez NAPRAWDĘ poświęconego jajka, to znaczy, że co ? Jestem czy nie? Ale tu pojawia się zagwozdka. Codziennie noszę w sobie nieprzejednaną złość na bóstwo w które nie wierzę (a może jednak?). Czy można być wściekłym na coś co uważa się za wymysł? Bo może można a jedynym powodem jest fakt, że od dziecka słyszałam o Bozi, mama tłumaczyła mi, dlaczego nawet jeśli mały Jezus placze z zimna w złóbku, to nie wolno mi przykryć go moim kocykiem (ma kuźwa płakać całą wieczność , bo Betlejem jest na dalekiej północy, gdzie niedzwiedzie polarne dupami szczekają i poprostu dzieciaka nie ma czym przykryć i ch*j). Wydawało mi się totalnie głupie i tak zostało. Ale skoro te postaci przewijają się przez moją świadomość od dziecka, to czy to czyni mnie osoba wierząca w nie??? To że 25.12. przyśnił mi się facet i mimo że nic nie mówił wiedziałam że to Jezus i chyba mogę uznać że mnie oklamal (ale to inny zupełnie temat) czy jestem wierząca? Tak niechcąco? Nikt mnie do niczego nie namawiał, nie przekonywał, nikt z rodziny do kościoła nie chodził, chyba 2x była w domu kolenda gdzieś w latach 80, po pierwszej ksiądz przystawiał się do matki na drugiej przerażona babcia kazała mi się schować w sypialni pod stołem, żeby mnie ksiądz nie zobaczyl, poza znakiem krzyża nie umiałam nic w tym temacie... Więc?

f Udostępnij